Ciekawostki
Powstańcze historie - bitwa pod Kuźnicą Masłońską
W Kuźnicy Masłońskiej na granicy lasu i torów kolejowych znajduje się miejsce pamięci poświęcone Powstańcom Styczniowym, którzy polegli w potyczce pod Kuźnicą Masłońską, stoczoną z oddziałami rosyjskimi w dniu 22 marca 1863 r.
Ta powstańcza opowieść jest powiązana kolejową historią Łaz. Przebiegająca tędy Droga Żelazna Warszawsko-Wiedeńska była strategicznym punktem zarówno dla Powstańców, jak i wojsk zaborcy. Nieduży oddział pułkownika Teodora Cieszkowskiego dotarł tutaj w dniu 22 marca 1863 roku, idąc od północy: od strony Przyrowa koło Czestochowy, Blanowic, Zawiercia i podążał drogą wzdłuż toru kolejowego w stronę Łaz. Powstańcy spalili po drodze dwa mosty kolejowe, pozrywali linie telegraficzne i rozkręcili tory. Koło Kuźnicy Masłońskiej powstańcy zniszczyli trzeci most kolejowy, nad rzeką Czarną Przemszą. Za oddziałem Cieszkowskiego została wysłana z Częstochowy kolumna wojsk rosyjskich pod dowództwem majora Leo, w sile 2 rot piechoty i 15 kozaków. Do starcia doszło około godziny 5 po południu, w pobliżu toru kolejowego, pod lasem Rokickim, w miejscu w którym powstańcy założyli obóz. Zapewne czuli się bezpiecznie obozując pomiędzy dwoma zniszczonymi mostami kolejowymi, gdyż zniszczenie linii kolejowej uniemożliwiało, jak sądzili, atak ze strony wojsk dowiezionych koleją. Nie spodziewali się, że zagrożenie podąża w ślad za nimi. Na przygotowujący się do posiłku oddział powstańczy napadło około 200 żołnierzy rosyjskich.
Jednym z pierwszych, który zginął w potyczce, był kapelan oddziału Cieszkowskiego ks. Benwenuto Mańkowski - charyzmatyczny kaznodzieja warszawski, nazwany przez potomnych „Popiełuszką” swoich czasów”, sybirak, powstaniec. Do oddziału Cieszkowskiego dołączył zaledwie dwa dni wcześniej, jako kapelan powstańczy. W potyczce tej zginął również obywatel ziemski Henryk Wodziński – ziemnianin z pobliskich Niegowonic, który wedle przekazów podpalił proch, na którym siedział, aby nie dopuścić do przejęcia amunicji przez wroga. Resztki oddziału pułkownika Teodora Cieszkowskiego wraz dowódcą, walcząc wycofały się w stronę Siewierza przez Porębę. Wśród nich był Michał Poleski, właściciel majątku w Rokitnie Szlacheckim oraz Włodowic. Po odejściu Moskali zwłoki księdza Mańkowskiego zostały przewiezione do Przyrowa, gdzie uroczyście pochowano je w grobowcu pod kaplicą św. Anny. Henryk Wodziński wraz z pozostałymi bezimiennymi bohaterami poległymi w potyczce pod Kużnicą Masłońska zostali pochowani we wspólnej mogile.
Miejsce to było otoczone pamięcią rodaków i pielęgnowane. Przez dziesiątki lat okoliczni mieszkańcy miejscu walącego się starego krzyża stawiali w nowy. W 1974 roku w związku z budową Centralnej Magistrali Kolejowej zdecydowano o przeniesieniu mogiły w inne miejsce. Wybrano wyeksponowane miejsce przy drodze krajowej nr 1 w Zawierciu, gdzie przeniesiono szczątki i ustawiono pomnik ku czci Powstańców. W miejscu dawnego pochówku pozostała jednak symboliczna mogiła, przy której odbywają się doroczne obchody rocznicowe upamiętniające wydarzenia z 22 marca 1863 r.
W 2011 r w kościele parafialnym w Łazach odsłonięta została tablica pamiątkowa poświęcona księdzu Bouwentemu Mańkowskiemu.
W 150 rocznicę Powstania Styczniowego koło symbolicznej mogiły został usypany nieduży kopiec pamięci.
Symboliczna mogiła powstanców znajduje się w Lesie Rokickim, przy drodze kolejowej z Łaz do Zawiercia. Przebiega obok niej znakowany na czerwono pieszy Szlak Szwajcarii Zagłębiowskiej.
Gmina Łazy - Najlepsza baza wypadowa na Jurę
Gmina Łazy jest bardzo dostępna komunikacyjnie - łatwo tu dojechać pociągiem i samochodem. Wschodnia i południowa część gminy leży na obszarze Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd oraz w jego otulinie. Spotkacie tu najdalej na zachód wysunięte jurajskie ostańce oraz wiele wspaniałych miejsc widokowych na Jurę. Liczne szlaki rowerowe prowadzą m.in. do Pustyni Błędowskiej (15 km), do Zamku Ogrodzieniec (15 km), do Zamku w Siewierzu (18 km). Prawie połowa obszaru gminy to tereny leśne, w których kryją się skały, meandrujące strumienie i liczne stawy. Można spotkać bobry, sarny, żurawie, a nawet łosie! Nie ma tu tłumów, można cieszyć się spokojem, kontaktem z przyrodą i odkrywać ciekawe zakamarki Jury troche mniej oczywistej!
Zostań z nami na dłużej
Zostań z nami na dłużej i odkryj, jak interesujące może być odkrywanie Jury od strony Gminy Łazy! To idealne miejsce dla tych, którzy szukają spokoju, pięknych widoków, bliskości natury i aktywnego wypoczynku, z dala od zgiełku i tłumów ludzi. Dobra infrastruktura, malownicze krajobrazy, piękna przyroda i liczne atrakcje sprawią, że zrelaksujesz sie i poczujesz tutaj naprawdę dobrze. Przekonaj się, zapraszamy.