NIEGOWONICE. PIESZO NA KROMOŁOWIEC - znacie tę trasę?
JURA NA WYCIĄGNIĘCIE REKI
KROMOŁOWIEC to malownicze wzgórze ze skałkami na terenie Gminy Łazy – jedno z najbardziej rozpoznawalnych skupisk jurajskich ostańców w tej części Jury. To właśnie tutaj można zobaczyć pierwsze jurajskie skały, jadąc na Jurę od strony miast Zagłębia Dąbrowskiego. Miejsce jest dobrze znane kierowcom. Przez Kromołowiec prowadzi popularna droga wojewódzka nr 790, która w tym miesjcu wije się serpentynami pomiędzy wapiennymi skałami. Są one tak blisko jezdni, że niemal można ich dotknąć, wychylając rękę przez okno samochodu. Na miejscu znajdziemy wygodny parking, wiaty odpoczynkowe i tablice informacyjne. Można zatrzymać się tu na chwilę albo wybrać na krótki spacer wśród wapiennych ostańców. Ale… mamy dla Was ciekawszą propozycję!
Zamiast podjeżdżać samochodem prosto pod skały, warto zostawić auto w Niegowonicach i wybrać się na pieszą wycieczkę na Kromołowiec. Dzięki temu dotrzecie do niego od zupełnie innej strony, przejdziecie widokową trasą, poznacie nowe ścieżki i zobaczycie miejsca, których nie widać z samochodu. To także dobry sposób na uniknięcie problemów z parkowaniem i ciasnoty, która w sezonie potrafi pojawić się przy samym Kromołowcu. A przy okazji odkryjecie Niegowonice – miejscowość o średniowiecznym rodowodzie, położoną u podnóża jurajskiej kuesty, dokładnie na skraju Jury.
Długość trasy: 6 km, pętla
Czas przejścia: 60 minut + odpoczynek na szczycie
Trudność: łatwa
Nawierzchnie: drogi gruntowe, terenowe.
Trasę sprawdziliśmy w praktyce podczas eventu turystycznego „Wiosenny Rozruch na Kromołowcu”, który odbył się 26 kwietnia 2026 r. Wyruszyliśmy wtedy razem z grupą uczestników, a zdjęcia z tej wyprawy znajdziecie w galerii poniżej. Czytajcie, ruszajcie w drogę i zaplanujcie własną pieszą wycieczkę na Kromołowiec!
ZOBACZ TRASĘ WYCIECZKI NA MAPIE. Plik GPX do pobrania na końcu atrykułu.
Z NIEGOWONIC NA KROMOŁOWIEC
Startujecie w centrum Niegowonic. Najlepiej rozpocząć wycieczkę przy zabytkowym kościele parafialnym pw. św. Franciszka z Asyżu zbudowanym w 1802 r. 
Kościół pw. św. Franciszka z Asyżu w Niegowonicach, fot. Dronator - Łukasz Nowak
Znajduje się tutaj duży, ogólnodostępny parking. To również miejsce szczególne dla miłośników jurajskich wędrówek – właśnie stąd rozpoczyna się jeden z najbardziej znanych jurajskich szlaków pieszych, żółty Szlak Zamonitu.
Jeśli chcecie, możecie zostawić samochód również przy szkole albo przy cmentarzu. Parking przy szkole pozwoli zaoszczędzić zaledwie kilkaset metrów, ale ominiecie wtedy zabytkowy kościół i początek Szlaku Zamonitu. Z kolei wybierając parking przy cmentarzu, dołożycie do trasy około 500 metrów, ale zyskacie możliwość odwiedzenia ciekawego miejsca – znajdziecie tam m.in. mogiłę powstańczą z 1863 r. oraz mogiły z czasów I wojny światowej.
Spod kościoła ruszamy żółtym szlakiem pieszym. Przechodzimy przez główne skrzyżowanie z drogą wojewódzką nr 790 i idziemy prosto chodnikiem aż do budynku szkoły. Naprzeciwko szkoły skręcamy w lewo, w ulicę Podgórną. Nazwa ulicy nie jest przypadkowa. Droga rzeczywiście prowadzi pod górę – Wilczą Górę – i szybko wyprowadza nas poza ostatnie zabudowania Niegowonic. Warto się tutaj zatrzymać i odwrócić. Z góry pięknie prezentuje się cała miejscowość, a szczególnie charakterystyczna wieża kościoła parafialnego.

Ulicą Podgórną szybko wychodzimy poza ostatnie zabudowania Niegowonic - zdjęcie z eventu "Wiosenny Rozruch na Kromołowcu" fot. Damian Straszak

Wspinamy się kamienistą drogą na Wilczą Górę- zdjęcie z eventu "Wiosenny Rozruch na Kromołowcu" fot. Damian Straszak
Idziemy dalej kamienistą drogą. Po prawej mijamy ładny grabowy las, a po lewej rozległe wąwozy. Prowadzi do nich boczna droga, więc jeśli będziecie mieli ochotę na dodatkową eksplorację, warto zapamiętać to miejsce. My jednak wspinamy się dalej, aż na szczyt Wilczej Góry. Na szczycie czeka na nas pierwszy naprawdę szeroki widok.

Na szczycie Wilczej Góry - zdjęcie z eventu "Wiosenny Rozruch na Kromołowcu" fot. Damian Straszak
Za nami rozciąga się panorama południowo-zachodnia, z wyróżniającymi się w niej kominami zagłębiowskich hut, ale przy dobrej widoczności można dostrzec także Beskidy. W kierunku północnym natomiast, za widoczną wstęgą drogi wojewódzkiej 790, zobaczymy Stodólsko – najwyższe wzniesienie w Gminie Łazy. Warto również wiedzieć że przed drogą wojewódzką, nieco z lewej, znajduje się także wzgórze Wielkanoc. To miejsce ciekawe nie tylko krajobrazowo – miejscowa ludność pamięta to miejsce jako związane dawniej z obrzędowością chrześcijańską i wcześniejszą słowiańską. Zupełnie jeszcze nie odkryte, a wyjątkowe, bo zwieńczone wapiennymi ostańcami i bardzo widokowe. Wielkanoc nie leży na trasie naszej wycieczki, ale można tam dotrzeć ze szczytu Wilczej Góry drogami biegnącymi wśród pól - jeśli chcecie tam pójść posiłkujcie się mapą nawigacyjną np.: Mapy.com - w wersji turystycznej, jest tam naniesiona większość lokalnych dróg i ścieżek, którymi można tam dotrzeć.
Przez las, wąwozy i jurajskie ostańce
Ale idźmy dalej. Z Wilczej Góry jeszcze nie widać Kromołowca. Zasłania go niewielki kompleks leśny na kolejnym wzniesieniu, który za chwilę będziemy omijać. Nadal podążamy żółtym szlakiem. Droga zaczyna opadać i prowadzi przez teren porośnięty dzikimi krzewami oraz samosiejkami. Wiosną jest tutaj szczególnie ciekawie – zanim drzewa wypuszczą liście, na dnie lasu pojawiają się całe łany pierwiosnków i innych geofitów, charakterystycznych dla tej pory roku. Jesienią krajobraz zmienia się całkowicie. Liściaste drzewa, dzikie róże i głogi przybierają intensywne, kolorowe barwy.

Lasem, żółtym szlakiem Zamonitu w kierunku Grabowej - zdjęcie z eventu "Wiosenny Rozruch na Kromołowcu" fot. Damian Straszak
Po zejściu na dół, za linią energetyczną, żółty szlak skręca w lewo. Wchodzimy do lasu i mijamy po drodze kilka imponujących, częściowo ukrytych wśród drzew skał. To bezimienne jurajskie ostańce, które pozostają poza głównym nurtem turystyki i nie są jeszcze oblegane przez turystów czy wspinaczy. Za jednym z nich szlak skręca w prawo, okrąża skałę i prowadzi dalej krętą drogą w niewielkim wąwozie.
W tym miejscu trzeba zachować czujność, ponieważ za chwilę będziemy odbijać z żółtego szlaku w kierunku Kromołowca.
Na żółtym szlaku - uwaga, zaraz odbijamy w kierunku Kromołowca - zdjęcie z eventu "Wiosenny Rozruch na Kromołowcu" fot. Damian Straszak
Skręcamy w niepozorną drogę w lewo. Po kilkudziesięciu metrach droga rozwidla się. Możemy pójść w lewo, okrążając niewielkie wzniesienie u jego podnóża, albo skręcić w prawo – pod górę. Wybieramy oczywiście tę trudniejszą opcję😊 i wspinamy się na Spaloną Górę.
Mała wspinaczka na Spaloną Górę - zdjęcie z eventu "Wiosenny Rozruch na Kromołowcu" fot. Damian Straszak
Nie wiemy, skąd dokładnie wzięła się jej nazwa. Śladów po żadnym wielkim pożarze tutaj nie widać. Widać za to, że innym żywiołem mocno „zawładnęła” natura. Skalisty grzbiet wzgórza porastają potężne buki, z których wiele zostało powalonych przez wiatr. Razem z niewielkimi skałami zwieńczającymi wzniesienie tworzą one niezwykłą, trochę dziką scenerię.

Skalisty szczyt Spalonej góry - fot. I.Pakula
Nie wchodzimy jednak na sam szczyt. Nasza ścieżka skręca jeszcze przed nim i prowadzi w dół - idziemy zielonym tunelem stworzonym przez młody las. 

Idziemy zielonym tunelem stworzonym przez młody las, a w runie wiosenne skarby - jak wygląda kwiat kopytnika? - zdjęcie z eventu "Wiosenny Rozruch na Kromołowcu" fot. Damian Straszak
Kiedy będziemy ponownie przechodzić pod linią energetyczną po raz pierwszy zobaczymy skały Kromołowca.
Moment kiedy pierwszy raz widzimy skały Kromołowca... fot. I.Pakula
Kromołowiec coraz bliżej
Dalej idziemy wspinając się skalnym grzbietem. Ścieżka prowadzi wzdłuż drewnianego ogrodzenia, zabezpieczającego przed upadkiem. Przed nami pojawiają się białe jurajskie ostańce. Z wierzchowiny otwiera się też widok na skalistą dolinkę poniżej (poniżej drewnianego ogrodzenia) – to właśnie nią będziemy iść w drodze powrotnej.


Ścieżka prowadzi wzdłuż drewnianego ogrodzenia...- fot. I.Pakula
Na początku widokowego fragmentu ścieżki przy drewnianym ogrodzeniu warto spojrzeć pod nogi. Pod nami znajduje się Jaskinia Zawaliskowa. Wiemy o niej, ponieważ została zbadana i jest całkiem spora. Do jej wnętrza nie można jednak wejść – sama nazwa jaskini właściwie sporo wyjaśnia. Jaskinia jest również schronieniem dla nietoperzy. Wieczorami można w tej okolicy zaobserwować ich naprawdę sporo.
Całuśne Skały?
Przed nami widać już białe skały Kromołowca. Ich oficjalna nazwa to Kromołowiec I, ale przyznajemy – ta nazwa wydaje nam się trochę zbyt techniczna. Może więc warto nadać im własną, bardziej obrazową nazwę? My proponujemy „Całuśne Skały” i w tym artykule będziemy się tą nazwą posługiwać. Dlaczego?
Całuśne Skały... Widzicie to??? A może Piękna i Bestia? Księżniczka i Żaba? fot. I. Pakula
Spójrzcie na nie od strony południowej. Kształt skały przypomina dwie głowy zwrócone ku sobie, jakby tworzyły sylwetkę całującej się pary. Ale może macie lepszy pomysł? Jak nazwalibyście tę skałę?
Widok, dla którego warto tu przyjść
W najwyższym punkcie wierzchowiny, u podnóża "Całuśnnych Skał", znajduje się rozległa polana i świetny punkt widokowy. Przy dobrej widoczności zobaczymy stąd m.in.: ruiny zamku Ogrodzieniec, Skałę Rzędową w Bzowie, Skały Rzedkowickie, a bliżej m.in. panoramę Łaz i Zawiercia oraz położony na charakterystycznym wzgórzu ostańcowym kościół w Ciągowicach i kamieniołom w Wysokiej.



Widoki z Kromołowca fot. Dariusz Ptasiński
A jeśli od zachodniej strony podejdziemy wyżej w kierunku najwyższego skalnego ostańca, otworzy się przed nami piękna panorama południowo-zachodniej części regionu. Widać stąd Beskidy, a przy wyjątkowo dobrej przejrzystości powietrza również Tatry. 
Widok z Kromołowca na Tatry fot. FotoArt Dawid Janocha
Niemal zawsze natomiast wyróżniają się w krajobrazie kominy zagłębiowskich hut. I właśnie ten widok jest szczególnie ciekawy – Jura i przemysłowe Zagłębie w jednym kadrze.
Czas na odpoczynek
To dobry moment, żeby zwolnić. Wyżej już nie idziemy. 😊 Możemy zejść niżej w kierunku infrastruktury odpoczynkowej przy drodze – znajdują się tam dwie spore wiaty oraz tablice informacyjne. Za nimi kolejny z charakterystycznych ostańców kromołowieckich - Przydrożna Skała. To ją możecie niemal dotknąć z okna samochodu jadąc serpentyną szosy pomiędzy skałami. Rośnie tam również niezwykle fotogeniczna stara sosna, która pozwolimy sobie zatytułować najpiękniejszym drzewem w gminie Łazy. Zobaczcie dlaczego:



Przydroża Skała, wiaty odpoczynkowe i .... najpiękniejsze drzewo w Gminie Łazy - fot. I.Pakula
Jeśli przeszkadzają Wam przejeżdżające tędy samochody możecie obejść "Całuśne Skały" od strony asfaltowej drogi i schować się za nimi. U ich podnóża znajdziemy zaciszne, osłonięte od wiatru miejsce – idealne, żeby rozłożyć koc, zjeść kanapkę i po prostu przez chwilę niczego nie zwiedzać. Bo czasem właśnie o to chodzi w jurajskiej wycieczce.
Kapliczka wśród skał
Obchodząc skały zwróćcie jednak uwagę, że od zachodniej strony, w naturalnej skalnej niecce, znajduje się kapliczka Matki Bożej. Takie kapliczki często ustawiano przy drogach i skrzyżowaniach. Można więc przypuszczać, że biegnąca pomiędzy skałami serpentynowa droga od dawna miała znaczenie dla podróżujących tędy ludzi. To kolejny ślad pokazujący, że Kromołowiec nie jest tylko atrakcyjnym krajobrazowo miejscem. Od dawna był częścią lokalnego krajobrazu i ważnych dróg prowadzących przez ten teren.

Stara kap[liczka w skałach Kromołowca fot. I Pakula
POWRÓT PRZEZ SKALISTĄ DOLINKĘ
Po odpoczynku ruszamy w drogę powrotną. Za "Całuśnymi Skałami" schodzimy dolinką, w kierunku przeciwnym do tego z którego przyszliśmy. Po lewej mijamy imponującą ścianę skalną, na której rosną charakterystyczne, skarłowaciałe sosny. Tą wysoką slakną granią przyszliśmy na Kromołowiec. Może uda Wam się dostrzec gdzieś wejście do Jaskini Zawaliskowej?

Niegowonicka dolinka u podnóża skał fot. I. Pakula
Wchodzimy do lasu i kierujemy się lekko w prawo, na wydeptaną ścieżkę biegnącą pod linią energetyczną. Schodzimy w dół. Droga jest łagodna i dobrze nasłoneczniona. W pewnym momencie możemy ponownie wejść do lasu i odnaleźć przebiegający równolegle żółty Szlak Zamonitu. Najlepiej zrobić to w miejscu, w którym szlak zbliża się do ścieżki pod linią energetyczną i widać już jego żółte oznakowanie, i ta wersję trasy polecamy. Ale można też iść dalej pod linią energetyczną – ścieżka w końcu naturalnie przetnie się ze szlakiem. Od momentu wejścia na żółty szlak wracamy już tą samą drogą do Niegowonic. I tak zataczamy naszą małą jurajską pętlę.
KROMOŁOWIEC – ZOBACZ JURĘ Z INNEJ STRONY
Ta trasa pokazuje Kromołowiec zupełnie inaczej niż przejazd samochodem drogą DW 790. Po drodze mamy widoki, lasy, wąwozy, ukryte ostańce, Wilczą Górę, Spaloną Górę, jaskinię, kapliczkę w skale, jurajskie ostańce i panoramy sięgające aż po Beskidy i Tatry. A przede wszystkim – mamy czas, żeby naprawdę zobaczyć miejsce, obok którego wielu z nas przejeżdża samochodem. Bo Kromołowiec najlepiej odkrywa się pieszo.
Zostawcie samochód w Niegowonicach, załóżcie wygodne buty i ruszcie na Jurę. A jeśli wymyślicie lepszą nazwę dla naszych „Całuśnych Skał” – koniecznie dajcie znać!
Gmina Łazy - Najlepsza baza wypadowa na Jurę
Gmina Łazy jest bardzo dostępna komunikacyjnie - łatwo tu dojechać pociągiem i samochodem. Wschodnia i południowa część gminy leży na obszarze Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd oraz w jego otulinie. Spotkacie tu najdalej na zachód wysunięte jurajskie ostańce oraz wiele wspaniałych miejsc widokowych na Jurę. Liczne szlaki rowerowe prowadzą m.in. do Pustyni Błędowskiej (15 km), do Zamku Ogrodzieniec (15 km), do Zamku w Siewierzu (18 km). Prawie połowa obszaru gminy to tereny leśne, w których kryją się skały, meandrujące strumienie i liczne stawy. Można spotkać bobry, sarny, żurawie, a nawet łosie! Nie ma tu tłumów, można cieszyć się spokojem, kontaktem z przyrodą i odkrywać ciekawe zakamarki Jury troche mniej oczywistej!
Zostań z nami na dłużej
Zostań z nami na dłużej i odkryj, jak interesujące może być odkrywanie Jury od strony Gminy Łazy! To idealne miejsce dla tych, którzy szukają spokoju, pięknych widoków, bliskości natury i aktywnego wypoczynku, z dala od zgiełku i tłumów ludzi. Dobra infrastruktura, malownicze krajobrazy, piękna przyroda i liczne atrakcje sprawią, że zrelaksujesz sie i poczujesz tutaj naprawdę dobrze. Przekonaj się, zapraszamy.