Ruszamy na Jurę - kierunek Zamek Ogrodzieniec - wycieczka rowerowa
Zamek Ogrodzieniec to jeden z najbardziej pożądanych jurajskich kierunków turystycznych. Magia olbrzymiego zamczyska przyciąga turystów pieszych, zmotoryzowanych i oczywiście rowerowych.
Pokażemy Wam jak, rozpoczynając wycieczkę w Łazach, dojechać do Zamku Ogrodzieniec bocznymi drogami, odwiedzając przy okazji ciekawe miejsca w gminie Łazy. Oto propozycja dojazdu do Jury przyjemnymi, pachnącymi żywicą lasami, poza ruchliwimu drogami i uciążliwymi turystycznymi deptakami. Z całą pewnością jest to propozycja dla tych rowerzystów, którzy mają w sobie żądzę przygody, bo trasa często prowadzi przez typowe jurajskie drogi, na których z pewnością spotkacie trochę piasków, trochę kamieni i wystających korzeni drzew. A więc, jeśli to Cie nie przeraża i masz naturę odkrywcy - korzystaj!
Trasa ta jest opracowana na podstawie propozycji wycieczki "Leśna przygoda rowerowa na Jurze" polecanej przez blogera Damiana Berłowskiego na jego stronie www.roweremposlasku.pl
Długość trasy głównej: 37 km
Trudność: Średni
Sugerowany rower na szerszych oponach: trekkingowy, górski
Czas przejazdu: 3-6 godzin
<
CHARAKTERYSTYKA TRASY
Łazy – Rokitno Szlacheckie (3 km) – Ogrodzieniec (Stawy Józefów: 10 km) – Podzamcze (18 km) – Ogrodzieniec (Krępa: 24 km) – Hutki-Kanki (26 km) – Mitręga (30 km) – Laskowa (32 km) – Łazy (Młynek: 33 km)
Trasa jest zróżnicowana i przebiega w około równych proporcjach przez drogi utwardzone i terenowe. Leśne gruntówki stanowią dużą część szlaku i wymagają szerszych opon – najlepiej sprawdzi się tu rower górski (MTB). Można natrafić na odcinki z kamieniami, korzeniami oraz piaszczystym podłożem.
Asfaltowe drogi publiczne obejmują 48% trasy. Największy ruch panuje przy Zamku Ogrodzieniec, gdzie wielu turystów poszukuje miejsc parkingowych. Poza tym ruch samochodowy jest niewielki. W Ogrodzieńcu znajduje się fragment drogi rowerowej, wykonanej z czerwonej kostki brukowej, o długości nieco ponad 1 km, i chociaż nie należy ona do najlepszych, można bezpiecznie ominąć centrum miasteczka, jadąc w kierunku Krępy.
Trasa prowadzi fragmentem rowerowego Szlaku Orlich Gniazd - to najbardziej widokowy fragment prowadzący asfaltową od okolicy kamieniołomu dawnej Cementowni Wiek, w kierunku Podzamcza – to cicha, malownicza szosa. Najciekawsze leśne odcinki to okolice wsi Hutki-Kanki oraz fragment między Rokitnem Szlacheckim a stawami Józefów w Ogrodzieńcu. Niestety właśnie tam znajduje się też najbardziej uciążliwy choć krótki kawałek – rozlewisko Potoku Ogrodzienieckiego, przez które rower trzeba prowadzić.
Rodzaje nawierzchni:
-
drogi rowerowe: 1,2 km (3%)
-
drogi asfaltowe publiczne: 17,8 km (48%)
-
drogi szutrowe: 3,8 km (10%)
-
drogi gruntowe: 13,8 km (38%)
-
inne (np. płyty ażurowe): 0,2 km (1%)
POCZĄTEK TRASY
Dworzec PKP w Łazach - to idealne miejsce na proponowany początek/koniec wycieczki. Zatrzymują się tu wszystkie pociągi Kolei Śląskich kursujące na trasie Katowice–Częstochowa. Oprócz tych dwóch miast, bezpośredni dojazd możliwy jest również z Gliwic, Zabrza, Tychów, Czechowic-Dziedzic oraz Wisły. Podróż z Katowic do Łaz trwa około godziny, natomiast z Częstochowy – od 40 minut do 1 godziny.

fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
Dla osób podróżujących samochodem dostępny jest miejski parking w sąsiedztwie stacji PKP przy ul. Dworcowej w Łazach oraz duży, monitorowany parking przy Parku Wodnym Jura w Łazach (ok. 300 m od stacji PKP), co może być bardzo atrakcyjne, biorąc po uwagę możliwośc relaksu po całodniowej eskapadzie.
MIASTO ŁAZY jest położone na obrzeżach Jury Krakowsko-Częstochowskiej, leży w powiecie zawierciańskim i historycznie należy do Małopolski, jako część ziemi krakowskiej. Pierwsze wzmianki o miejscowości pojawiają się pod koniec XVIII wieku, jednak prawdziwy rozwój miejscowości miał miejsce od połowy XIX w., dzięki poprowadzeniu tędy Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, dzięki czemu zaczął tutaj rozwijać się przemysł, a tym samym nastąpił dynamiczny rozwój miejscowości. Z czasem, a w szczególności w okresie dwudziestolecia międzywojennego i po II wojnie światowej, Łazy stały się ważnym kolejowym węzłem towarowym, jednym z największych w Polsce, zatrudniającym ok. 3,5 tys. osób. i były wówczas nazywane Miastem Kolejarzy. To były czasy kiedy prawie każdy mieszkaniec Łaz i okolicznych miejscowości miał w rodzinie kogoś kto był zatrudniony na kolei. Budowane były całe osiedla mieszkaniowe przeznaczone na rzecz kolejarskich rodzin, z placówkami usługowymi (ośrodki zdrowia, pralnie, hotele, stołówki). Działała kolejarska szkoła zawodowa oraz technikum kolejarskie kształcące kadry na potrzeby kolei. Prawa miejskie miasto uzyskało dopiero w 1967 roku, ale mimo młodego wieku jako miasto, Łazy mają silnie zakorzenioną tożsamość i tradycje, a w przestrzeni miejskiej widać ślady dawnej kolejarskiej świetności.
Obecnie Łazy stanowią świetny punkt wypadowy na wycieczki rowerowe. Korzystając z sieci szlaków rowerowych po Gminie Łazy, a także innych, nieoznakowanych dróg, można wybrać się w różnych kierunkach na Jurę. Trasy prowadzą przez jurajskie tereny – lasy, wzgórza i malownicze wioski. Tym razem przedstawiamy propozycję dojazdu z Łaz do samego serca Jury - do jednej z jej największych atrakcji: słynnego Zamku Ogrodzieniec w Podzamczu. Ulokowany na najwyższym wzniesieniu Jury, Górze Janowskiego, jest nie tylko historyczną atrakcją, ale też doskonałym punktem widokowym. Proponowana trasa będzie pełna przyrody i leśnych przygód.
A więc: Na Jurę - Gotowi - Start z Łaz!
START: DWORZEC PKP W ŁAZACH
Wycieczka zaczyna się na stacji kolejowej w Łazach. Po przejściu przez kładkę nad torami kierujemy się na wschód – w stronę ul. Dworcowej. W 2013 roku przeprowadzono rewitalizację centrum Łaz, podczas której zmodernizowano dworzec i jego otoczenie. W 2015 roku obok stanął parowóz Ty45-217, wyprodukowany w 1947 roku w Chrzanowie – jeden z symboli kolejarskiej historii miasta - przejeżdzamy obok niego kierując sie w stronę Rokitna Szlacheckiego. 
Zabytkowy parowóz w Łazach, fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
Aby rozpocząć naszą leśną przygodę musimy wyjechać z miasta. Jedziemy przez lokalne, mało uczęszczane ulice. Możemy jechać trasą zaproponowaną na mapie, albo znakowanym na czerwono szlakiem rowerowym w kierunku Rokitna Szlacheckiego. Za Łazami wjeżdżamy na polną, widokową drogę. To początek pięknych, zielonych terenów – po jednej stronie pola i lasy, po drugiej łąki z widokiem na miasto. Gruntowa droga prowadzi przez tunel drzew do wsi Rokitno Szlacheckie. To dawna droga łącząca niegdyś dwór w Rokitnie Szlacheckim z folwarkiem w Łazach i kościołem parafialonym w Ciągowicach. Dlatego wzdłuż drogi rosną stare, pomnikowe drzewa liściaste, tworzące - przez brak zabiegów pielęgnacyjnych - tunel zieleni. Droga zaprowadzi nas wprost do Rokitna.

Łąkowy odcinek pomiędzy Łazami i Rokitnem, fot. D. Berłowski
ROKITNO SZLACHECKIE – HISTORIA MAJĄTKU
Dawniej miejscowość nosiła nazwę Rokitno – dopiero w XIX wieku dodano do niej przydomek „Szlacheckie”, gdyż znajdował się tu największy i najlepiej funkcjonujący majątek szlachecki w okolicy, wzorcowo zarządzany przez rodzinę Poleskich. Najbardziej znany przedstawiciel tego rodu - Michał Poleski - urodził się w Rokitnie Szlacheckim. Do historii przeszedł jako patriota, powstaniec styczniowy, uczestnik bitwy pod Kuźnicą Masłońską. Studiował nauki rolnicze w Paryżu i Heidelbergu, był zwolennikiem nowoczesnych metod uprawy, założył we Włodowicach prywatną szkołę agronomiczną z laboratoriami: fizycznym i chemicznym, ogromną biblioteką. Szkoła była bardzo znana w całej Europie, była nazywana Olkuskimi Atenami. Po śmierci rodziców Michał Poleski wrócił do Rokitna, gdzie przeniósł również swoje zbiory biblioteczne (do tego celu rozbudował tutejszy drewniany dwór, dobudowując murowaną neogotycka część, w której umieścił swoje zbiory), a do tutejszego gospodarstwa folwarcznego wprowadził nowoczesne zasady uprawy i hodowli, które propagował w swojej placówce edukacyjnej. Na swoich dobra nie tylko zajmował się rolnictwem, ale założył również dwie kopalnie (Kamilla i Ludwika) wydobywające pokłady rudy żelaza i węgla brunatnego. Michał Poleski przejawiał również zainteresowania krajoznawcze - jest autorem pierwszego przewodnika po Zamku Ogrodzienieckim „Zamek Ogrodzieniecki na tle najbliższej okolicy. Jego przeszłość i stan obecny” wydanej w 1913 roku.

Pozostałości neogotyckiej rozbudowy dworu w Rokitnie Szlacheckim, fot. D. Berłowski
Założył też szkołę dla wiejskich dzieci i ochronkę. Zmarł w 1917 roku w Warszawie i został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim. Rodzina Poleskich zarządzała majątkiem aż do reformy rolnej po II wojnie światowej. Późniejsze czasy PGRu doprowadziły do ruiny dawnego założenia dworskiego – dziś pozostały tylko zniszczone budynki gospodarcze i zaniedbana biblioteka. Resztki dawnego dworu stanowią własność prywatną. Obok nich prowadzi trasa wycieczki.
W centrum wsi, na placu nazwanym imieniem Michała Poleskiego, znajduje się skwer z obeliskiem i tablicą pamiątkową. Można tu chwilę odpocząć, zwłaszcza, że naprzeciwko znajduje się sklep spożywczy, w którym można uzupełnić zapasy:-)

Skwer Michała Poleskiego w Rokitnie, fot. D. Berłowski
Dalej jedziemy zielonym szlakiem rowerowym, polną drogą z widokiem na pagórki Jury, a cel naszej wycieczki - Zamek Ogrodzieniec widać na horyzoncie.
Mijamy pojedyncze drzewo - pomnikowy dąb z krzyżem i kapliczką nadrzewną. Miejsce to jest nazywne przez miejscowych "drzewem wisielców", a pochodzenia tej nazwy, oceniając po wieku drzewa i jego oddaleniu od ludzkich siedzib, można się domyslić... Za drzewem wisielców skręcamy w lewo w las.

"Drzewo wisielców" za Rokitnem, fot. D.Berłowski, www.roweremposlasku.pl
LEŚNE ODCINKI I STAWY JÓZEFÓW
Za Rokitnem wjeżdżamy w kompleksy leśne, które oddzielają gminę Łazy od Ogrodzieńca. Lasy sa niezwykle urokliwe, i chociaż pojawiają się tu miejscowo korzenie, piasek i kamienie, jazda jest bardzo przyjemna. To idealne miejsce dla miłośników natury - słychać śpiewające ptaki, można spotkać zwierzynę leśną, pachną poziomki i jagody. 
Lasy pomiędzy Rokitnem a Józefowem, fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
Tuż przed stawami w Józefowie występuje krótki błotnisty fragment – znajduje się tam potok Ogrodzieniecki, który czasem rozlewa się na drogę, i pomimo tego, że znajdują się tam kładki, mające ułatwić przejazd, błotniste odcinki poza nimi najczęściej wymagają prowadzenia roweru. 
Potok Ogrodzieniecki przed Józefowem, fot. I. Pakula, www.turystykalazy.pl
Za to rozlewiska potoku po obu stronach drogi robią mega wrażenie.

Rozlewisko Potoku Ogrodzienieckiego w Józefowie, fot. I.Pakuła, www.turystykalazy.pl
Za rozlewiskami Potoku Ogrodzinieckiego, wjeżdżamy do Józefowa. Stawy józefowskie to małe leśne zbiorniki położone na 10. kilometrze trasy. Sa to zbiorkniki zarządzane przez wędkarzy. Można tu również zaplanować krótki odpoczynek, zanim ruszymy dalej w kierunku Ogrodzieńca.

Stawy w Józefowie, fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
ZAMEK OGRODZIENIEC I ATRAKCJE
Przez Ogrodzieniec jedziemy ulicami Sienkiewicza, Mickiewicza i Bzowską. Docieramy do cmentarza, a dalej jedziemy - jedną z najpiękniejszych asfaltowych dróg na tej trasie – do Podzamcza.
To fragment rowerowego Szlaku Orlich Gniazd, który zaprowadzi nas wprost do Zamku Ogrodzienieckiego.

Fragment Szlaku Orlich Gniazd przed Podzamczem, fot. D. Berłowski
Cel naszej wycieczki - Zamek Ogrodzieniec - osiagamy po 18 kilometrach jazdy. Zamek powstał w XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego i był siedzibą m.in. rodów Bonerów i Firlejów. Dziś, pomimo że pozostaje w ruinie, to jedna z największych atrakcji Jury. Oprócz zamku można odwiedzić Park Miniatur, Dom Strachów i Legend oraz park linowy i tor saneczkowy. W Ogrodzieńcu można zaplanować dłuższy odpoczynek, można tu zjeśc obiad w jednej z wielu restauracji, kupić pamiątki w budkach przy drodze prowadzącej do zamku, albo odwiedzić położony niedaleko Gród na Górze Birów - stylizowaną na drewniany gród rekonstrukcję dawnej osady, na sąsiednim wzgórzu.

Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu, fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
POWRÓT PRZEZ KRĘPĘ, CENTURIĘ, MITRĘGĘ I ZALEW W ŁAZACH
Po wizycie w zamku czeka nas krótki podjazd ul. Krakowską w Podzamczu i zjazd polną drogą z pięknym widokiem.

Droga polna od Podzamcza w kierunku Ogrodzieńca, fot. D. Berłowski
Wskazówka: można uniknąć jazdy polną drogą i jechać do końca asfaltową ulicą Krakowską, która wyprowadzi nas poza ostatnie zabudowania Podzamcza, a następnie skręcić w prawo w ulicę Narutowicza, którą dojedziemy do Ogrodzienca, w to samo miejsce do którego prowadzi wersja pierwsza. Widoki równie piękne, ale nawierzchnia wygodniejsza.
W Ogrodzieńcu, po minięciu stacji paliw. wjeżdżamy na jedyny na tej trasie odcinek dróg rowerowych (niestety z kostki), prowadzący początkowo wzdłuż drogi wojewódzkiej, a póżniej przez osiedle domów jednorodzinnych (ul. Piastowska).
Kolejny przystanek to Krępa – odnowiony ośrodek rekreacyjno-sportowy z basenem, bistro, placem zabaw, boiskami i strefą wellness. Można tu zrobić przystanek:-)

Ośrodek na Krępie, fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
Z Krępy trasa znów prowadzi przez las – trzymamy się żółtego szlaku pieszego. Leśną, ale niezłą drogą, dojeżdżamy do tablicy oznajmiającej: Pomnik przyrody „Źródła Rzeki Centurii”.
Lasy między Krępą a Hutkami-Kankami, fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
Żródła rzeki Centuria - informacja przy szlaku, fot. I. Pakuła, www.turystykalazy.pl
Aby dotrzeć do samych żródeł, trzeba zejść ścieżką w dół około 50 m, ale warto w tym celu pojechać dalej ok. 1 km, aż do skrzyżowania z drogą asfaltową. Skręcając w lewo po ok. 30 m dojedziemy do Stawu Parzoch. Jest to rozlewisko rzeki Centurii, utworzone tuż za jej źródłami. Rozlewisko zostało stworzone poprzez spiętrzenie wód Centurii na potrzeby młyna działającego w tym miejscu od wielu wieków. Pozostałości dawnego jazu spiętrzającego wodę są widoczne przy drodze, bezpośrednio przy stawie – zostały wykorzystane jako element przepustu drogowego. Wzdłuż stawu prowadzi dzika ok. 1 km ścieżka, która zaprowadzi nas wprost do źródeł rzeki Centuria. Niestety można iść tam tylko pieszo i bezwzględnie należy zachować ostrożność, aby nie zadeptać rosnącej tutaj wśród mokradeł endemicznej, niezwykle rzadkiej roślinki: warzuchy polskiej. To z jej powodu obszar źródliskowy Centurii został objęty ochroną w 2004 roku. To bardzo malownicze miejsce: rzeka tworzy przepiękne dziewicze rozlewisko, w którym można obserwować ogromne ławice pstrągów, wyraźne ślady obecności bobrów i przyrodę w postaci takiej, jakby nigdy nie zaznała obecności człowieka.



Obszar źródliskowy Centurii, fot. I.Pakuła, www.turystykalazy.pl
Będąc już w tym miejscu warto zajrzeć również do samych Hutek-Kanek - to zaledwie kilkaset metrów. Można tu zrobić sobie przystanek na biwaku leśnym u podnórza rezerwatu Góra Chełm, zaopatrzonym w bieżącą wodę i miejsce na ognisko. Górę Chełm widac z daleka, a po drodze zaobserwować ciekawą kapliczkę domkową z połowy XIX w. (zaraz za Stawem Parzoch) z oryginalnym frontonem fundacyjnym. Do rezerwatu nie wjedziemy na rowerze, ale można go objechać wokoło. Warto wspomnieć, że Hutkach-Kankach jest sklep spożywczy, w którym można uzupełnić wodę, kalorie czy co tam lubicie;-)

Rezerwat Góra Chełm, fot. R. Rębisz, www.jura.travel

Biwak w Hutkach-Kankach, fot. L. Jaworska
Z Hutek-Kanek jedziemy do Mitręgi. W tym celu musimy najpierw dojechać do położnego w lesie Hotelu Centuria. Możemy to zrobić wracając w okolice Stawu Parzoch tą samą drogą, a następnie do hotelu dojedziemy wygodną asfaltową szosą. Druga możliwość ma charakter bardziej wyczynowy: od biwaku w Hutkach-Kankach można jechać w druga stronę, za śladem szczątkowo oznakowanyego czarnego szlaku rowerowego, który zaprowadzi nas pod hotel, po drodze jednak czeka nas przeprawa drewnianą kładką przez rzeczkę Centurię i wpychanie roweru pod dość stromą skarpę, ale okoliczności przyrody pierwsza klasa! Kiedy już dotrzecie do hotelu należy skręcić w leśną w drogę na wprost głównego wejścia do hotelu. Droga jest zagrodzona szlabanem leśnym, który można objechać, jeśli jest zamknięty. Droga leśna jest szeroka - najpierw szutrowa, a później gruntowa, z kilkoma piaszczystymi miejscami.

fot. D. Berłwoski, www.roweremposlasku.pl
Przy końcu tej drogi (2,5 km) znajduje się wiata z ławkami, mapą i stojakami rowerowymi - to biwak leśny w Mitrędze. Tutaj, ukryte w lesie, bije źródło niewielkiej, bo zaledwie około 20 kilometrowej długości rzeczki Mitręga, lewego dopływu Czarnej Przemszy. Wzdłuż jej doliny będziemy dalej jechać aż do Łaz.

Biwak leśny w Mitrędze, fot. D. Berłowski, www.roweremposlasku.pl
Ostatni odcinek do Łaz to spokojne asfaltowe drogi przez południowe osiedla Rokitna Szlacheckiego (Mitrega i Laskowa). Jedziemy wzdłuż strugi Mitrega, będziemy ją kilkakrotnie przekraczać, do czasu aż dojedziemy do Zalewiu Mitręga w Łazach – to zbiornik założony na rzece Mitręga, z plażą, wiatami, miejscem na ognisko i urządzeniami rekreacyjnymi. Stąd mamy już tylko ok. 1 km do Dworca PKP w Łazach na którym kończymy naszą wycieczkę:-)

Zalew Mitręga w Łazach, fot. A.Kała
Gmina Łazy - Najlepsza baza wypadowa na Jurę
Gmina Łazy jest bardzo dostępna komunikacyjnie - łatwo tu dojechać pociągiem i samochodem. Wschodnia i południowa część gminy leży na obszarze Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd oraz w jego otulinie. Spotkacie tu najdalej na zachód wysunięte jurajskie ostańce oraz wiele wspaniałych miejsc widokowych na Jurę. Liczne szlaki rowerowe prowadzą m.in. do Pustyni Błędowskiej (15 km), do Zamku Ogrodzieniec (15 km), do Zamku w Siewierzu (18 km). Prawie połowa obszaru gminy to tereny leśne, w których kryją się skały, meandrujące strumienie i liczne stawy. Można spotkać bobry, sarny, żurawie, a nawet łosie! Nie ma tu tłumów, można cieszyć się spokojem, kontaktem z przyrodą i odkrywać ciekawe zakamarki Jury troche mniej oczywistej!
Zostań z nami na dłużej
Zostań z nami na dłużej i odkryj, jak interesujące może być odkrywanie Jury od strony Gminy Łazy! To idealne miejsce dla tych, którzy szukają spokoju, pięknych widoków, bliskości natury i aktywnego wypoczynku, z dala od zgiełku i tłumów ludzi. Dobra infrastruktura, malownicze krajobrazy, piękna przyroda i liczne atrakcje sprawią, że zrelaksujesz sie i poczujesz tutaj naprawdę dobrze. Przekonaj się, zapraszamy.