DO MICHAŁOWEGO STAWU - wycieczka rowerowa
Trasa proponowanej wycieczki rowerowej prowadzi głównie przez lasy w północnej części gminy Łazy, rozpostarte pomiedzy rzekami Czarna Przemsza i Mitrega. Jedziemy najpierw wzdłuż doliny Czarnej Przemszy, a później przez lasy porębskie, a stamtąd w kierunku Siewierza i Chruszczobrodu, by na koniec jechać w górę rzeki Mitręgi z powrotem do Łaz. Z powodzeniem mogłaby nosić podtytuł "W poszukiwaniu bobrów i łosi", gdyż faktycznie przepastne ostępy leśne pomiędzy Łazami, Porębą i Siewierzem, stanowią siedlisko dzikiej zwierzyny, która upodobała sobie te odludne przestrzenie. Sporo tu ukrytych w lesie stawików i cieków wodnych tworzonych przez leśne źródła. Zapraszamy do zażywania leśnej kapieli podczas spokojnej rowerowej wycieczki.
Długość trasy głównej: 30 km
Trudność: łatwa
sugerowany rowerL trekningowy, górski
Czas przejazdu: 2-4 godzin
POCZĄTEK TRASY
Wysiadamy na stacji Łazy i zjeżdżamy pochylnią przy kładce nad torami w stronę widocznego po północnej stronie blokowego osiedla. Przy dworcu, po obu stronach torów, znajdują się parkingi, na których można pozostawić samochód, jeżeli planujecie przyjechać tym środkiem lokomocji. Łazy to spory węzeł kolejowy i ważny przystanek, na którym zatrzymują się wszystkie pociągi regionalne na linii pomiędzy Katowicami, a Częstochową. Zresztą jest to miejsce z bogatą kolejową przeszłością, sięgającą połowy XIX wieku, kiedy poprowadzono tędy Drogę Żelazną Warszawsko-Wiedeńską, i podobnie jak w przypadku Zawiercia, czy Myszkowa, uruchomiło do proces dynamicznej przemiany z mało znaczącej wsi w prężny ośrodek przemysłowy, a w przypadku Łaz również kolejowy. Już w okresie międzywojnia stacja Łazy rozrosła się do rangi jednego z największych węzłów kolejowych w Polsce, a Łazy zostały nazwane Miastem Kolejarzy. Dziś pozostały nieliczne pamiątki dawnej kolejowej świetności, m.in. zabytkowy parowóz stojący przy placu dworcowym w centrum miasta i piękna, choć pozostająca w ruinie wieża ciśnień „Królewska”, przy głównym torowisku na uboczu miasta. Dawnemu okresowi świetności Łazy zawdzięczają rozbudowaną infrastrukturę kolejową, dzięki której tak łatwo jest tutaj dojechać pociągiem. 
Kładka nad torami na stacji Łazy, fot. Dronator - Łukasz Nowak
Po zjechaniu z kładki w kierunku osiedla blokowego jedziemy prosto ok. 50 m, a następnie, zaraz za dużym parkingem przy punktach usługowych, skręcamy w prawo w kierunku widocznego lasu. Dojeżdżamy do dość ruchliwej drogi powiatowej, która musimy pokonać na wprost i wjeżdżamy w wewnętrzną asfaltową drogę, która po ok. 1 km doprowadza nas do leśniczówki w Łazach. Zabudowania leśniczówki objeżdżamy z lewej strony i wjeżdżamy na asfaltową drogę pomiędzy domami mieszkalnymi. Jedziemy prosto przed siebie, aż droga opuści osiedle i będzie biegła równolegle do torów kolejowych. Możemy, przed pierwszymi zabudowaniami, skręcić w lewo, w gruntową drogę przy stawach (ok. 200 m) - dzieki temu ominiemy odcinek pomiedzy domami i wyjedziemy przy ostatnich zabudowaniach mieszkalnych. Kolejową drogą wzdłuż torów jedziemy około 3 km. To fragment prawie pozbawiony ruchu samochodowego, jeżdżą tędy tylko pojedyńcze samochody pracowników kolei oraz mieszkańcy Kuźnicy Masłońskiej, w kierunku której zmierzamy. Po drugiej stronie torów widać zabytkową wieżę ciśnień "Królewska". Na pierwszym skrzyżowaniu skręcamy w lewo. Tu zaczyna sie niebieski szlak rowerowy prowadzący do Ciągowic, za znakami którego będziemy teraz podążać. Jedziemy przepiękną drogą wzdłuż Czarnej Przemszy w kierunku Kuźnicy Masłońskiej, cały czas mając rzekę po lewej stronie.

Kuźnica Masłońska, dolina Czarnej Przemszy, fot. Dronator - Łukasz Nowak
W centrum miejscowości przejeżdżamy przez rzekę Czarną Przemszę i zaraz skręcamy w prawo, w kierunku lasu. Krótkim, 1,5 km, leśnym odcinkiem dobrej drogi dojeżdżamy do Turzy, w której musimy przejechać na drugą stronę DW 796 (w razie potrzeby można skorzystać z pasów dla pieszych). Po drugiej stronie drogi wojewódzkiej, opuszczamy Turzę i polną drogą jedziemy w kierunku Ciągowic. Na koncu tego odcinka mijamy stawy leśne, jedne z wielu w okolicy Ciągowic. Są one pozostałością po dawnych kopalniach gliny i węgla brunatnego w tej okolicy. Dojeżdżamy do drogi asfaltowej. Jeżeli pojedziemy w lewo, zgodnie z niebieskim oznakowaniem, dojedziemy do Ciągowic, których zabudowania i charakterystyczny kościół widać z daleka. Stamtąd możemy wrócić do Łaz, szlakiem znakowanym na czerwono. My proponujemy, aby za stawami na granicy Turzy i Ciągowic skręcić jednak w prawo, i zaraz w lewo, w drogę zagrodzoną szlabanem leśnym, który możemy objechać. Przed nami piękny leśny dukt prowadzący w kierunku Poręby. Nawierzchnia jest wygodna, utwardzona szutrem. Za kolejnym szlabanem skręcamy w prawo i zjeżdżamy z długiej, łagodnej górki. Po drodze mijamy chronione stanowisko traszki. Można sie tu zatrzymać, aby dyskretnie podejrzeć środowisko tego rzadkiego płaza, ale nie przeszkadzajmy jej zbyt nachalnie:-).
Za stanowiskiem traszki skręcamy w lewo i wyjeżdżamy na Turkową Górę. Na szczęście droga zaraz zmienia sie na asfaltową, co znacznie ułatwia podjazd. Turkowa Góra jest porośnięta przepięknym liściastym lasem, z przewagą buków i grabów. Po obu stronach można zaobserować "zwichrowane" podłoże. To warpie, czyli ślady po biedaszybach: dawniej, tą prymitywną metodą odkrywkową wydobywano w tym miejscu płytkie pokłady wegla brunatnego i kamienia wapiennego
Turkowa Góra, fot. turystykalazy.pl
Na szczycie Turkowej Góry, znajduje się altana odpoczynkowa. Można tutaj odetchnąć po wyczerpującym podjeźdźe. Jadąc asfaltową drogą dalej można dojechać do Poręby. My proponujemy skręcić na szczycie w lewo - na szczęście będzie "z górki" i to dosć długo, bo prawie 2 km. Na dole kolejna altana odpoczynkowa. Jesteśmy w miejscu o enigamtycznej nazwie Zazdrość. To przysiółek Ciągowic, w którym już nikt nie mieszka, ale znajduje sie tu kilka malowniczych ruin dawnych gospodarstw. Zazdrość znajduje się na środku polany leśnej, przy historycznycm szlaku handlowym prowadzącycm z Małoposki, przez Siewierz na Śląsk. W Zazdrości podobno przez wieki znajdowała się przydrożna gospoda obsługująca podróżnych przemierzających szlak. Dziś tylko stare dęby przydrożne i zdziczały ogród świadczą o dawnym życiu tego miejsca i przeznaczeniu zabudowań.



Zazdrość, fot. turystykalazy.pl
Obok wiaty odpoczynkowej w Zazdrości droga się rozwidla, a my mamy dwie opcje:
Opcja 1. Można skręcić za altaną odpoczynkową w lewo i zaraz w prawo - tą drogą dojedziemy do Wysokiej, a stamtąd w kierunku Łaz, szlakiem znakowanym różowym kolorem. Droga do Wysokiej jest duktem leśnym dobrej jakości i jedzie się nią bardzo przyjemnie, aż do momentu, kiedy musimy przejechać na drugą stronę DW 796 (bardzo trudny przejazd!), a następnie wspiąć się do centrum wsi Wysoka. W tym przypadku nazwa wsi ma swoje uzasadnienie - jest mooocno pod górę, a droga w początkowym fragmencie jest zbudowana z niewygodnych betonowych płyt. Potem jest już lepiej, a szlak doprowadzi nas do Wiesiółki, gdzie włączamy się na znakowany brązowym kolorem łącznik do Łaz, i przejeżdżamy pod wiaduktem kolejowym. W osiedlu Głazówka, skręcamy w lewo na czerwony szlak rowerowy, który doprowadza nas do dworca PKP w Łazach.
Opcja 2. W Zazdrości skręcamy w prawo i jedziemy śladem znakowanego na zielono szlaku pieszego w kierunku Siewierza. Droga jest bardzo dobrej jakości, wyszutrowana i szeroka. Po około 2 km zjeżdżamy ze szlaku w lewo, w kierunku śródleśnego zalewu na rzece Mitrędze. Po około 200 metrach dojeżdżamy do szerokiej leśnej drogi, na której skręcamy w prawo, a zaraz później, na rozwidleniu - w lewo. Pojawiają sie malownicze górki, urozmaicające jazdę. Plątaniną wygodnych leśnych dróżek dojeżdżamy do Michałowego Stawu. To założony na rzece Mitredze zalew śródleśny, pełniący funkcję zbiornika przeciwpożarowego. Teren zalewu jest ładnie zagospodarowany. Lasy Państwowe przygotowały tu ławeczki odpoczynkowe i tablice informacyjno-edukacyjne. Można zrobić dłuższy przystanek na piknik i odpoczynek nad wodą. 
Zalew Michałowy, fot. Agnieszka Bocheńska

Rzeczka Mitręga, fot. Eliza Kamińska
Od Michałowego Stawu wracamy tą samą drogą do szerokiej drogi leśnej, w kierunku zielonego szlaku pieszego. Nie wracamy jednak na szlak zielony tylko skręcamy w prawo, jadąc prawie cały czas przy rzece. W miejscu, w którym droga zakręca tworząc wyraźne "kolano" można się zatrzymać w wejść ok. 15 m w głąb lasu, aby z góry podziwiać przepięknie meandrującą pomiędzy drzewami rzeczkę Mitręgę. Jadąc dalej mijamy szerokie rozlewisko stworzone przez bobry, które założyły w tym miejscu liczne żeremia. Z tego powodu może się zdarzyć, że czasami woda zaleje znajdujący się w tym miejscu przepust drogowy. Wybaczcie bobrom, prosimy :-) W takiej sytuacji trzeba będzie przeprowadzić rower przez rozlewisko. Od tego miejsca jeszcze tylko około 2 kilometry przez las i wyjeżdżamy na polną drogę, zbliżając się do miejscowości Chruszczobród-Piaski. Przy pierwszych zabudownaiach możemy zjechać przez rzekę w kierunku głównej drogi, prowadzacej przez wieś (ul. Powiatowa). Na drodze powiatowej skręcamy w lewo i jedziemy prosto ok. 3 km (możliwy duży ruch samochodowy), aż do DW 796, którą przejeżdżamy na wprost (jest przejście dla pieszych). Alternatywnie możemy wybrać jazdę polnymi drogami, wzdłuż rzeki Mitręga, z pięknym widokiem na panoramę wsi. W ten sposób można dojechać w okolice remizy strażackiej i cmentarza w Chruszczobrodzie, a więc do przejechania ruchliwą drogą powiatową pozostanie tylko około 1 km.
Po przejechaniu DW 790 (na wprost) wjeżdżamy na spokojną drogę prowadzącą w kierunku Wiesiółki. Po drodze mijamy użytek ekologiczny w postaci pięknego strodrzewia dębowego. Za ostatnimi zabudowaniami droga asfaltowa zamienia się w drogę szutrową na odcinku około 1 km, aż do Wiesiółki, w której skręcamy w prawo, pod charakterystyczny wiadukt kolejowy. Tu zaczyna sie znakowany brązowym kolorem łącznik do Łaz, który doprowadzi nas do osiedla Głazówka, gdzie skręcamy w lewo i czerwonym szlakiem dojeżdżamy do dworca PKP w Łazach. Jeżeli macie siły, możecie wydłużyć trasę o dodatkowych kilka kilometrów i zjechać w leśną drogę zaraz za wiaduktem kolejowym w Wiesiółce. To alternatywna trasa na powrót do Łaz drogą przez Trzebyczke do Głazówki.
Gmina Łazy - Najlepsza baza wypadowa na Jurę
Gmina Łazy jest bardzo dostępna komunikacyjnie - łatwo tu dojechać pociągiem i samochodem. Wschodnia i południowa część gminy leży na obszarze Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd oraz w jego otulinie. Spotkacie tu najdalej na zachód wysunięte jurajskie ostańce oraz wiele wspaniałych miejsc widokowych na Jurę. Liczne szlaki rowerowe prowadzą m.in. do Pustyni Błędowskiej (15 km), do Zamku Ogrodzieniec (15 km), do Zamku w Siewierzu (18 km). Prawie połowa obszaru gminy to tereny leśne, w których kryją się skały, meandrujące strumienie i liczne stawy. Można spotkać bobry, sarny, żurawie, a nawet łosie! Nie ma tu tłumów, można cieszyć się spokojem, kontaktem z przyrodą i odkrywać ciekawe zakamarki Jury troche mniej oczywistej!
Zostań z nami na dłużej
Zostań z nami na dłużej i odkryj, jak interesujące może być odkrywanie Jury od strony Gminy Łazy! To idealne miejsce dla tych, którzy szukają spokoju, pięknych widoków, bliskości natury i aktywnego wypoczynku, z dala od zgiełku i tłumów ludzi. Dobra infrastruktura, malownicze krajobrazy, piękna przyroda i liczne atrakcje sprawią, że zrelaksujesz sie i poczujesz tutaj naprawdę dobrze. Przekonaj się, zapraszamy.