NA PUSTYNIĘ BŁĘDOWSKĄ - wycieczka rowerowa
Gminę Łazy dzieli od Pustyni Błędowskiej zaledwie 2 km - licząc od jej granicy pomiędzy Skałbanią, a Chechłem. Ale od centrum Łaz, do których można dojechać pociągiem i samochodem, jest zaledwie 15 km. Stąd do punktu widokowego na Pustynię Błędowską (Dąbrówka) prowadzi całkiem wygodna, wyasfaltowana droga, po której jest wyznakowany czerwony szlak rowerowy w kierunku Pustyni Błędowskiej. Warto wybrać tę przyjemną trasę na rowerowy wypad w kierunku znanej pustyni, po drodze odkrywając ciekawe miejsca w Gmine Łazy, leżące poza popularnymi szlakami turystycznymi😊 Poniżej przedstawiamy opis trasy głównej do Chechła oraz możliwe warianty powrotu do miejsca startu.
Mamy nadzieję, że skorzystacie z przyjemnością:-)
Długość pętli: 30 -32 km
Sugerowany rower: trekkingowy, górski
Trudność: średnia
czas przejazdu 3- 5 h
POCZĄTEK WYCIECZKI
Wysiadamy na stacji Łazy i zjeżdżamy pochylnią przy kładce nad torami do centrum Łaz. Jeżeli planujecie przyjechac do Łaz samochodem, można go zostawić na jednym z parkingów znajdujących się w okolicy dworca PKP.
Stacja kolejowa Łazy to spory węzeł kolejowy i ważny przystanek, na którym zatrzymują się wszystkie pociągi regionalne na linii pomiędzy Katowicami, a Częstochową. Zresztą jest to miejsce z bogatą kolejową przeszłością, sięgającą połowy XIX wieku, kiedy poprowadzono tędy Drogę Żelazną Warszawsko-Wiedeńską, i podobnie jak w przypadku Zawiercia, czy Myszkowa, uruchomiło do proces dynamicznej przemiany z mało znaczącej wsi w prężny ośrodek przemysłowy, a wprzypadku Łaz równiez kolejowy. Już w okresie międzywojnia stacja Łazy rozrosła się do rangi jednego z największych węzłów kolejowych w Polsce, a Łazy zostały nazwane Miastem Kolejarzy. Dziś pozostały nieliczne pamiątki dawnej kolejowej świetności, m.in. zabytkowy parowóz stojący przy placu dworcowym w centrum miasta i piękna, choć pozostająca w ruinie wieża ciśnień „Królewska”, przy głównym torowisku na uboczu miasta. Dawnemu okresowi świetności Łazy zawdzięczają rozbudowaną infrastrukturę kolejową, dzięki której tak łatwo jest tutaj dojechać pociągiem.

Plac dworcowy w Łazach, fot. Jakub Krawczyk
Zabytkowy parowóz w okolicy stacji PKP w Łazach, fot. Adrian Kała
Z placu dworcowego wjeżdżamy w ul. Daszyńskiego. Jedziemy drogą równoległą do torów przez spokojne osiedla na uboczu i lasy. Droga jest asfaltowa, chociaż należy przyznać że czasy świetności ma już za sobą😊. Zabudowania po lewej stronie z charakterystycznym kominem fabrycznym to teren tzw. szamotowni – jednego z największych zakładów na terenie Łaz. Został on założony w okresie międzywojennym pod nazwą Fabryka Wyrobów Ogniotrwałych Szamot, a w okresie powojennym funkcjonował jako Zakłady Materiałów Ogniotrwałych. Produkowano tu między innymi wielkopiecowe masy korytowe, na potrzeby śląskich i zagłębiowskich hut. Dojeżdżamy do skrzyżowania na osiedlu Głazówka, na którym zgodnie z oznakowaniem skręcamy w lewo. Dalej jedziemy spokojną ulicą do kolejnego skrzyżowania, na którym skręcamy w prawo. Tu niestety ruch samochodów się zwiększa, należy zachować ostrożność. Po przejechaniu około 2 km dojeżdżamy do Niegowonic i DW 790. Czerwone znaki trasy T5 sugerują skręt w lewo i wjazd na ścieżkę pieszo-rowerową poprowadzoną wzdłuż ulicy, którą pojedziemy około 500 m i skręcimy w prawo. Możemy jednak również pokonać DW 790 na wprost i spokojną drogą jechać przed siebie prosto, tak jak prowadzi asfaltowa droga, skręcając na końcówce tego odcinka w lewo (cały czas asfaltową drogą, a kiedy asfalt skręca w lewo my jedziemy prosto wyszutrowaną droga około 400 m, a później skręcmay w lewo w asfaltową drogę (ul. Chabrow)), by dotrzeć do właściwego przebiegu szlaku. Dzięki temu ominiemy przejazd przez wprawdzie spokojne, lecz ciasne centrum miejscowości i przejedziemy obok Lądowiska Niegowoniczki. Jego zabudowania są widoczne po lewej stronie, choć oddalone od przebiegu trasy około 500 m. Niemniej jednak widoczne z daleka samoloty i inne stacjonujące tam jednostki latające, a także często unoszące się nad lądowiskiem paralotnie, mogą sprawić, że zechcecie odbić 400 m od szlaku, żeby obejrzeć je z bliska.


Lądowisko w Niegowoniczkach, fot. skyjoy.pl
Po opuszczeniu Niegowonic (lub powrocie na szlak, jeżeli jedziecie alternatywnym przebiegiem obok Lądowiska) zaczyna się najpiękniejszy odcinek szlaku w kierunku Pustyni Błędowskiej. Pięknie wyasfaltowana droga, z prawie zerowym ruchem samochodowym („prawie” – jest tu słowem kluczowym – zawsze należy zachować ostrożność jadąc w ruchu ogólnym😊) prowadzi nad prosto do Chechła. Po drodze po lewej stronie cały czas mamy piękny widok na zalesione jurajskie wzgórza niegowonicko-smoleńskie, na których położona jest miejscowość Grabowa, a dalej Góra Chełm i Świniuszka. Przy drodze towarzyszą nam łąkowe krajobrazy wytworzone na rozlewiskach przy licznych w tej okolicy źródłach.

fot. turystykalazy.pl
W Błojcu (przysiółek Grabowej) mijamy pomnik. Warto się tu zatrzymać, aby poznać tragiczną historię tego miejsca związaną z działalnością oddziału partyzanckiego „Surowiec” wchodzącego w skład 23 Dywizji Piechoty AK, dowodzonego przez słynnego Gerarda „Hardego” Woźnicę. Wydarzenia z czerwca 1944 r. są opisane na umieszczonych przy pomniku tablicach. Można tu również odpocząć na ławeczkach w cieniu drzew.

Pomnik w Błojcu, fot. Jakub Krawczyk
Ruszamy dalej, cały czas jadąc piękną i spokojną wyasfaltowaną drogą. Teren jest płaski, może nawet jest bardzo delikatnie „z górki”, po lewej cały czas widzimy pagórkowaty teren Pasma Niegowonicko-Smoleńskiego, po prawej las. Dojeżdżamy do Źródła św. Jana. To ładnie zagospodarowane miejsce przy drodze. Można zostawić rower przy barierkach i zejść na dół, gdzie znajduje się ujęte w studnię źródło, z którego bije niezwykle smaczna, jurajska woda. Przy źródle stoi figura św. Jana Nepomucena, wg tradycji strzegącego przed powodziami i orędownika tonących. Miejsce to jest znanym punktem poboru wody, do którego przyjeżdżają ludzie nawet z bardzo daleka po zapasy wody źródlanej. O jakości wody ze Źródła Jana krążą lokalne, przekazywane tylko ustnie legendy, o których, szanując tę tradycję, nie będziemy w tym miejscu pisać 😊

Źródło Jana w Skałbani, fot. Jakub Krawczyk
Uroczysko przy Źródle Jana znajduje się na początku wsi Skałbania, która jest niewielką, ukrytą pośród lasów niezwykle malowniczą osadą. Warto się po niej pokręcić i sprawdzić dokąd prowadzą doprowadzone tutaj dróżki. Jedna z nich stanowi skrót (500 m) do znajdujących się w pobliżu dwóch gospodarstw rybackich założonych na rzece Centurii, przy których funkcjonują popularne smażalnie. W Skałbani zachowało się również kilka ładnych drewnianych domów, stanowiących przykład dawnego budownictwa drewnianego na Jurze. W centrum miejscowości, przy szlaku, znajduje się ładnie zagospodarowany plac zabaw z altaną odpoczynkową. To dobry moment na odpoczynek przed ostatnią prostą do punktu widokowego Dąbrówka.
Wyjeżdżamy ze Skałbani i zaraz przejeżdżamy przez charakterystyczne miejsce z mostkiem na rzece Centuria. Przejazd przez to uroczysko to informacja, że właśnie minęliśmy granicę województwa śląskiego i małopolskiego.
fot. turystykalazy.pl
Wjeżdżamy do Chechła. Droga asfaltowa prowadzi do skrzyżowania, na którym zgodnie z oznakowaniem skręcamy w lewo i dojeżdżamy do centrum miejscowości z kościołem i charakterystycznym wielbłądem, przy którym wszyscy robią sobie pamiątkowe zdjęcie. Tutaj szlak czerwony się kończy, a właściwe kieruje dalej do kolejnego pieknego miejsca: Hutek-Kanek i rezerwatu Góra Chełm, drogą pokrywającą się przebiegiem pieszego czerwonego szlaku Szwajcarii Zagłębiowskiej. Dlatego, aby dotrzeć do pustyni, musimy od wielbłąda podążać za brązowym oznakowaniem kierującym do punktu widokowego Dąbrówka. To tylko 1 km, a brązowe oznakowanie w zupełności wystarcza. Jedynym problemem może być tylko spora ilość samochodów parkujących wzdłuż wąskiej drogi na tym odcinku, gdyż wiele osób chce dotrzeć tutaj, niestety nie tylko na rowerach.
Punkt widokowy Dąbrówka to zdecydowanie najpiękniejsze miejsce widokowe na Pustynię Błędowską. Jest położony przy zamkniętej dla ruchu turystycznego części poligonowej pustyni. Jest to większa, północna część obszaru pustynnego, który jak wiadomo składa się z dwóch części, rozdzielonych pasem lasu z ukrytą w środku rzeką Biała Przemsza. Dąbrówka, wyniesiona nad poziom piasków pustyni stanowi doskonały punkt orientacyjny i widokowy. Pewnie dlatego w czasie II wojny światowej Niemcy zbudowali w tym miejscu bunkier wykorzystywany w czasie ćwiczeń wojskowych. Resztki bunkru stoją obok platformy widokowej na szczycie wzgórza. Ze względu na to, że na poligonowej części pustyni, przy punkcie widokowym Dąbrówka, odbywają się manewry sił powietrzno-desantowych, częstym widokiem tutaj są widowiskowe skoki spadochronowe, i nie ma lepszego miejsca żeby je oglądać.
POWRÓT DO ŁAZ
Punkt widokowy na Pustynię Błędowską "Dąbrówka" w Chechle to finał naszej wycieczki. Jeżeli macie siły możecie wyruszyć wokół pustyni.
Jeżeli chcecie wrócić do Łaz można to zrobić na kilka sposobów, ale w każdym należy najpierw wrócić do Chechła pod wielbłąda, a stamtąd są 3 opcje na powrót do Łaz:
Opcja 1: 15 km - powrót tą samą drogą, która przyjechaliście. Drogę znacie:-)
Opcja 2: 15 km - powrót czerwonym szlakiem rowerowym w kierunku Hutek-Kanek i Góry Chełm (pokrywa się z pieszym szlakiem czerwonym). Uwaga: leśny odcinek około 3 km, tuż za Chechłem, jest momentami dość zapiaszczony i sporo na nim korzeni drzew. Tuż przed Hutkami-Kankami wjeżdżamy na wyszutrowaną drogę leśną, która doprowadza nas do biwaku leśnego na skraju wsi Hutki-Kanki. Po odpoczynku i zwiedzeniu wszystkich atrakcji Hutek-Kanek ruszamy w kierunku osiedla Centuria. Dalej droga asfaltowa doprowadza nas do DW 790, którą pokonujemy na wprost i wjeżdżamy na zielony szlak prowadzący do Rokitna Szlacheckiego. Zielony szlak rowerowy posiada nawierzchnię gruntową, ale dobrą (2 km). Przez Rokitno nawierzchnia asfaltowa. W Rokitnie zielony szlak przechodzi w czerwony, którym docieramy do Łaz, prosto pod dworzec PKP. Na tym odcinku jest krótki około 1 km odcinek gruntowej drogi. Uciążliwość rekompensują widoki i ładna aleja ze starymi drzewami, którą szlak prowadzi.
Uwaga: można wybrać alternatywną wersję drogi powrotnej do Łaz, prowadzącą dobrą utwardzoną drogą, ale poza oznakowanymi szlakami. Będąc w Hutkach-Kankach na skrzyżowaniu w okolicy Stawu Parzoch (osiedle Centuria), możemy skręcić w kierunku Hotelu Centuria, do którego dojedziemy wąską wyasfaltowaną drogą. Objeżdżamy hotel i wbijamy się w drogę na wprost budynku hotelowego, objeżdżając szlaban leśny. Droga prowadzi utwardzoną szutrową drogą prosto do leśnego biwaku Mitręga. A stamtąd jedziemy już zgodnie ze wskazówkami z opcji nr 3.
Opcja 3: 16,6 km - powrót do Skałbani, w której odbijamy w prawo i jedziemy poza szlakiem: na początku asfaltową, a później szutrową drogą w kierunku Grabowej. Zjeżdżamy do przysiółka Piaski (asfalt, z górki), skąd jedziemy leśną drogą w kierunku Mitręgi (na początku około 2,5 km odcinek drogi gruntowej przez las (miejscami piaszczystej), dalej leśna droga jest wyszutrowana, która prowadzi do biwaku leśnego w okolicach źródeł Mitręgi. Za biwakiem musimy przejechać DW 790 na wprost i przeprowadzić rower ok. 50 m chodnikiem po drugiej stronie drogi, by wbić się na żółty szlak rowerowy, prowadzący asfaltową drogą do Rokitna i dalej do Łaz.
ATRAKCJE W DRODZE POWROTNEJ
Zdecydowanie najbardziej atrakcyjnym miejscem w drodze powrotnej opcjach 2 i 3 powyżej są Hutki-Kanki. Ta mała wioska zagubiona w lesie, na końcu wszystkiego, dziś jest urokliwą osadą letniskową. Zawdzięcza to licznym atutom takim jak sąsiedztwo rezerwatu przyrody Góra Chełm, z pięknym bukowym starodrzewiem i licznymi ostańcami oraz przypominającym miniaturowe jezioro rynnowe urokliwym obszarem źródliskowym i rozlewiskowym rzeki Centurii, tworzącym Staw Parzoch. To piękne i spokojne miejsce spacerowe i pomnik przyrody objęty ochroną siedliskową Natura 2000, chętnie odwiedzany przez spacerowiczów doceniających dziewiczą przyrodę.
Góra Chełm, fot. Jakub Krawczyk
Staw Parzoch, fot. Jakub Krawczyk
Biwak leśny w Hutkach-Kankach, fot. Lucyna Jaworska
W Hutkach Kankach funkcjonowały niegdyś dwa młyny wodne na rzece Centurii, niestety nie przetrwały do naszych czasów i dziś można oglądać tylko ich relikty. Właściciele jednego z tych młynów w XIX w. wybudowali we wsi piękną kapliczkę. Stojąc przy głównej drodze w okolicy Stawu Parzoch zwraca uwagę piękną i zadbaną bryłą oraz ciekawym napisem na frontonie. W centrum wsi znajduje się również ujęcie wody źródlanej, chociaż tutejsze źródło nie daje początku żadnej rzece. Woda wypływa i znika w tym samym miejscu, ale ujęta w studnię z kranikiem wabi smakoszy z okolicy.
W Rokitnie Szlacheckim znajdował się kiedyś piękny dwór z parkiem, rozbudowany w XIX w. w stylu gotyckim przez rodzinę Poleskich. Miejscowość zawdzięcza swoją nazwę nowoczesnemu gospodarstwu folwarcznemu, wzorcowo zarządzanemu w XIX w. przez Michała Poleskiego, właściciela pobliskich Włodowic, w których założył słynną na całą Europę szkolę agronomiczną. W szkole tej, która do historii przeszła jako Olkuskie Ateny, uczono nowoczesnej gospodarki rolnej i ogrodniczej. Zabudowania dworu, folwarku oraz park przetrwały do naszych czasów niestety tylko w szczątkowej postaci. W czasach PRLu, jak wiele podobnych obiektów, dwór został zdewastowany, a w zabudowaniach folwarcznych prowadzony był tzw. PGR. Obok pozostałości dawnego dworu (dziś własność prywatna) prowadzi czerwony szlak rowerowy T2 z Rokitna Szlacheckiego do Łaz.
Droga starą aleją z Rokitna do Łaz, fot. Dronator - Łukasz Nowak
NAWIERZCHNIE
Jak opisano wcześniej nawierzchnie trasy główniej oznakowanej od Dworca PKP w Łazach do Chechła jest w całości asfaltowa, ale należy uczciwie przyznać, że są fragmenty gdzie asfalt czasy świetności ma już za sobą. W większości jednak jest to dobra nawierzchnia i chociaż szlak jest poprowadzony w całości w ruchu ogólnym, to jednak są to drogi poboczne o niewielkim natężeniu ruchu, za wyjątkiem 2,5 km odcinka pomiędzy Łazami i Niegowonicami oraz dwóch „przepraw” na wprost przez drogę wojewódzką, gdzie należy zachować szczególną ostrożność.
W przypadku trasy powrotnej w 100% asfaltowa nawierzchnia jest tylko na trasie powrotnej tą samą drogą. Pozostałe dwie opcje z powyższych wiążą się w mniejszej lub większej części przejazdem drogami szutrowymi oraz gruntowymi. W przypadku tych drugich można się spodziewać typowych dla Jury fragmentów piaszczystych na krótkich odcinkach (max. 200 m).
Gmina Łazy - Najlepsza baza wypadowa na Jurę
Gmina Łazy jest bardzo dostępna komunikacyjnie - łatwo tu dojechać pociągiem i samochodem. Wschodnia i południowa część gminy leży na obszarze Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd oraz w jego otulinie. Spotkacie tu najdalej na zachód wysunięte jurajskie ostańce oraz wiele wspaniałych miejsc widokowych na Jurę. Liczne szlaki rowerowe prowadzą m.in. do Pustyni Błędowskiej (15 km), do Zamku Ogrodzieniec (15 km), do Zamku w Siewierzu (18 km). Prawie połowa obszaru gminy to tereny leśne, w których kryją się skały, meandrujące strumienie i liczne stawy. Można spotkać bobry, sarny, żurawie, a nawet łosie! Nie ma tu tłumów, można cieszyć się spokojem, kontaktem z przyrodą i odkrywać ciekawe zakamarki Jury troche mniej oczywistej!
Zostań z nami na dłużej
Zostań z nami na dłużej i odkryj, jak interesujące może być odkrywanie Jury od strony Gminy Łazy! To idealne miejsce dla tych, którzy szukają spokoju, pięknych widoków, bliskości natury i aktywnego wypoczynku, z dala od zgiełku i tłumów ludzi. Dobra infrastruktura, malownicze krajobrazy, piękna przyroda i liczne atrakcje sprawią, że zrelaksujesz sie i poczujesz tutaj naprawdę dobrze. Przekonaj się, zapraszamy.